Jesteś tutaj:

Włosy to męski atrybut atrakcyjności

Włosy to męski atrybut atrakcyjności

”...Jesteśmy niewolnikami naszych oczu, zwłaszcza jako czynnika decydującego o atrakcyjności fizycznej” - mówi Elliot Aronson – uznany autorytet w dziedzinie psychologii społecznej. Wyniki wielu badań psychologicznych potwierdzają te słowa. W ich świetle popularne powiedzenie „jak cię widzą, tak cię piszą” okazuje się bardzo prawdziwe. Nie tylko zresztą piszą, ale i traktują.

Ładna, modna fryzura, zadbane włosy – zawsze były ważnym atrybutem urody i atrakcyjności fizycznej - włosom biblijnego Samsona przypisano nawet magiczną moc. Pełnią też one pewną funkcję identyfikacyjną, stanowiącą element tożsamości, własnego wizerunku. Pozbawienie kogoś włosów, np. przez ogolenie ich do gołej skóry, było odbierane i traktowane jako kara i napiętnowanie. Przy pomocy włosów możemy zmieniać swój image, i to zgodnie z aktualnie obowiązującymi kanonami mody (być na topie): np. lata 60 - te zdominowała moda na długie włosy, fryzury afro. Obecna moda męska na przystrzyżone tuż przy skórze włosy może wynikać z faktu, że łysienie staje się poważnym problemem i to coraz młodszych mężczyzn.
Statystyki pokazują, że przeciętnie u 1/3 mężczyzn w wieku między 25. a 40. rokiem życia, obserwuje się utratę włosów o różnym stopniu nasilenia. 50% mężczyzn do 50. roku życia jest dotkniętych łysieniem typu męskiego spowodowanym podwyższonym poziomem dihydrotestosteronu (DHT) w skórze głowy.
W klinikach dermatologicznych w Polsce, które skupiają specjalistów mających dużą wiedzę i doświadczenie w leczeniu tego typu łysienia bywa, że tygodniowo każdy z lekarzy przyjmuje od 30 do 40 mężczyzn z tą dolegliwością. Pokazuje to skalę zjawiska oraz wskazuje na fakt, że wypadanie i utrata włosów nawet, jeśli nie powodują przykrych dolegliwości fizycznych czy innych ograniczeń, stanowić mogą poważny problem i budzić przykre, negatywne emocje u wielu mężczyzn.

Wizerunek własnego ciała każdy z nas ma niejako zakodowany w umyśle. Ta umysłowa reprezentacja nas samych wywołuje emocje, wpływa na nasze zachowania, samoocenę, decyduje o tym kogo poznajemy i czy jesteśmy zadowoleni z życia. Coraz częściej zauważamy, że to, jak wyglądamy ma wpływ na fakt, jak inni nas postrzegają, oceniają i traktują. Zadbany wygląd ułatwia nawiązywanie i podtrzymywanie kontaktów interpersonalnych, a co za tym idzie - łatwiejsze i szybsze odnoszenie sukcesów zawodowych i osobistych.

Dawid Garner - amerykański psycholog zajmujący się problematyką atrakcyjności fizycznej, pisze, że „...wizerunek ciała jest jak tablica reklamowa, stwarzająca pierwsze i czasem ostatnie wrażenie...”.

O tym, co jest atrakcyjne, dowiadujemy się bardzo wcześnie. Wszystkie dziecięce bajki i zabawki, potem reklamy - kreują fizyczne standardy piękna – odmienne dla każdej płci: szczupła, długonoga i długowłosa Barbie, staje się obiektem podziwu i wzorem do naśladowania dla dziewczynek, dla chłopców zaś, jest nim dorodny, pięknie zbudowany Ken – z błyskiem zwycięstwa w oku i bujnymi włosami. Badania psychologiczne udowodniły, że podobnie jak dzieci, także dorośli oceniają innych ludzi przez pryzmat cech zewnętrznych.

Uroda partnera jest głównym wyznacznikiem sympatii, najczęściej to ona decyduje o chęci nawiązania kontaktu z płcią przeciwną. Jest tak, bo przemijającą urodę zewnętrzną łączymy z pięknem wewnętrznym (dobrocią, uczciwością, lojalnością). Na podstawie czyjejś atrakcyjności fizycznej jesteśmy skłonni przypisać osobie szereg pozytywnych cech. Tym przeciętnym i nieatrakcyjnym - przypisujemy cechy negatywne i pesymistycznie oceniamy ich szanse na bycie szczęśliwymi.

Zadbany wygląd pomaga więc zdobyć odpowiedniego partnera życiowego, atrakcyjną pracę, aprobatę otoczenia. Brak atrakcyjności fizycznej – jest źródłem niezadowolenia z siebie i nierzadko generuje różne lęki i obawy z powodu przewidywanej nieprzychylnej oceny ze strony otoczenia. Umięśnione, wysportowane ciało, ładny wygląd to promowany w mediach wizerunek prawdziwego mężczyzny. Niestety, wypadanie i utrata włosów zakłóca ten kanon. Co gorsza – psuje dobre samopoczucie i pogarsza jakość życia wielu mężczyzn. Mężczyźni łysiejący niewątpliwie uważani są za znacznie mniej atrakcyjnych fizycznie...

Z obserwacji i z rozmów z łysiejącymi mężczyznami, wynika, że dla młodych mężczyzn jest to znacznie większy problem – budzący wiele obaw i niepokoju – niż dla mężczyzn, u których łysienie wystąpiło w późniejszym wieku. Starsi mężczyźni, w znacznie większym stopniu są skłonni traktować utratę włosów, jako coś naturalnego, związanego z procesem starzenia się organizmu.

Mężczyźni, którzy tracą włosy w młodym wieku czują się starszymi, niż wynika to z ich rzeczywistego wieku. Im większa utrata włosów – tym bardziej czują się nieatrakcyjni, są przygnębieni, mniej zadowoleni z siebie i nieszczęśliwi. Łysienie to dla wielu mężczyzn przykry, bolesny i wstydliwy problem, mający często negatywny wpływ na ich dobre samopoczucie. Pytani, często zaprzeczają temu i twierdzą, że to tylko defekt o wymiarze kosmetycznym.

Jednak prawie wszyscy przyznają otwarcie, że wygląd zewnętrzny jest dla nich ważny i istotny. Są świadomi tego, że zapewnia im on dobre samopoczucie i aprobatę otoczenia.

Zmniejszona atrakcyjność fizyczna odczuwana przez łysiejących mężczyzn, jest często źródłem niezadowolenia z siebie i poczucia zagrożenia. Potencjalnie więc, ich szanse na osiągnięcie sukcesu w wielu istotnych sferach życia, w porównaniu z innymi mężczyznami – mogą stać się mniejsze. Taka niekorzystna zmiana wizerunku może przecież spowodować, że będą inaczej traktowani w miejscu pracy (być może trudniej – w porównaniu z innymi mężczyznami – będzie im osiągnąć sukces zawodowy). Może okazać się, że w rywalizacji o stanowisko w prestiżowej firmie – ich kandydatura zostanie odrzucona. Trudniejsze może też okazać się znalezienie odpowiedniej partnerki życiowej. Mężczyźni z problemem łysienia, często wiele wysiłku wkładają w ukrywanie, zarówno samego faktu utraty włosów, jak i tego, że stanowi to dla nich przykry problem. Ukrywają swoje łysienie, jako coś wstydliwego – bojąc się odrzucenia i braku akceptacji. Bywa, że z powodu nieśmiałości nie przyznają się do problemu, a co za tym idzie – nie podejmują żadnych prób zapobieżenia utracie włosów.

oprac. mgr Dorota Kazalska - psycholog

Właściciel strony nie ponosi odpowiedzialności za skutki stosowania nin. porad, przepisów czy recenzji. Wykorzystanie podanych informacji odbywa się na wyłączną odpowiedzialność stosującego.



Polecane artykuły

Najczęściej kupowane w pasażu



Łysienie Wypadanie włosów Zagęszczanie włosów Łysienie plackowate Łysienie kobiece Estrogeny Grzybica Łupież