Od starożytności po współczesność
Egipt
W upalnym Egipcie, dobrze urodzone Panie i Panowie upinali włosy blisko głowy. Jednak na specjalne okazje dopinano ciężkie, czarne, kręcone peruki. Peruki damskie były zwykle długie i zaplatane, zdobione złotymi ornamentami i szpilkami do włosów z kości słoniowej. Twarze mężczyzn były zazwyczaj gładko wygolone, chociaż czasami noszono sztuczne, sztywne brody. Zobaczmy jak robili to mieszkańcy innych państw.
Grecja
W klasycznej Grecji włosy kobiet były długie i upięte z tyłu w kok. Wiele z nich farbowało włosy na czerwono henną i oprószało je złotym proszkiem, często ozdabiając świeżymi kwiatami albo ozdobną tiarą. Włosy mężczyzn były krótkie, a często nawet golone na specjalne okazje.
Rzym
W surowym Rzymie zwyczaje nawiązywały do stylu greckiego. Wyższe klasy używały żelaznych lokówek i lubiły posypywanie włosów złotym proszkiem, wyglądającym tak jak ten w Grecji. Kobiety często farbowały swoje włosy na blond albo zakładały peruki zrobione z włosów schwytanych niewolników. Później fryzury stały się bardziej ozdobne – z mocno zakręconymi włosami , upiętymi na czubku głowy, często wokół specjalnej drucianej ramki. Ozdabianie włosów stało się popularne i wyższe klasy korzystały w tym zakresie z usług niewolników, bądź odwiedzały publiczne zakłady fryzjerskie.
Wschód
Wśród społeczności muzułmańskiej włosy w miejscach publicznych były tradycyjnie zakrywane. Mężczyźni zakładali turbany albo fezy, a włosy kobiet były ukryte pod tradycyjnym woalem. Zarówno mężczyźni jak i kobiety odwiedzały lokalny publiczny basen dla higieny codziennej, gdzie twarze i głowy mężczyzn były golone, a długie włosy kobiet spłukiwano henną.
Chiny
Niezamężne chińskie dziewczęta nosiły zwykle włosy długie i splecione w warkocz, podczas gdy starsze kobiety zaczesywały włosy do tyłu i związywały w supeł. Zalecenia Manchu w tamtym czasie nakazywały mężczyznom golenie włosów z przodu głowy, podczas gdy tylne partie włosów pozostawiano długie i zaplatano w warkoczyki powiązane czarnym jedwabiem.
Japonia
Mężczyźni w Japonii również golili włosy z przodu głowy, jednak włosy z tyłu zaczesywali w krótki, sztywny kucyk. W średniowieczu kobiety nosiły włosy długie i rozpuszczone, jednak w siedemnastym wieku zapanowała moda na większe stylizacje – włosy były zaczesywane z karku do góry i upinane w koko z pomocą specjalnych szpilek czy ozdobnych grzebieni. Szczególnie wyszukane były fryzury gejsz, upięte wysoko, mocno lakierowane ,często z dopinanymi treskami.
Afryka
Z powodu rozmaitych zwyczajów pleniennych , fryzury afrykańskie były niezmiernie zróżnicowane, często wskazywały na status społeczny swojego właściciela. Wojownicy masajscy upinali włosy z przodu w cienkie warkoczyki, podczas gdy włosy z tyłu, długie często aż do pasa, były rozpuszczone. Jednakże kobiety i mężczyźni nie będący wojownikami golili głowy. W niektórych plemionach farbowano włosy za pomocą tłuszczu i czerwonej glinki, czasem nawet usztywniając je zwierzęcymi odchodami. Złożona fryzura kobiet Mangbetu wymagała precyzyjnego upięcia włosów do koszyka o kształcie stożka, nastroszenie włosów na jego czubku, a następnie umocowanie konstrukcji na głowie przy pomocy kościanych igieł. Inne pluming, jak np. Miango wykazywały bardziej minimalistyczne podejście do fryzur, ograniczając się do czesania włosów w kucyki owinięte chustkami i przybrane liśćmi.
Ameryka
Rdzenni Indianie amerykańscy różnili się między sobą jeśli chodzi o rodzaje fryzur - Ci na wschodnim wybrzeżu pokazywali niemal łyse głowy, z pozostawionym jedynie wąskim pasem włosów na środku, podczas gdy Indianie z nizin, zarówno kobiety jak i mężczyźni, nosili łatwo rozpoznawalne długie warkocze przybrane piórami. Dalej na południe Inkowie nosili włosy dość krótkie, często obcięte na pazia i przewiązane opaską, a kobiety z plemienia Azteków skręcały swoje włosy wraz z paskami kolorowego materiału a następnie upinały wokół głowy. Wyższe sfery Majów, chociaż z gładko wygolonymi głowami, nosiły bogato zdobione nakrycia głów.
Świat zachodni
W piętnastym wieku – w dobie renesansu – panie z wyższych sfer do granic możliwości wykorzystywały “skubanie”. Jeśli zdaje Ci się, że wyskubywanie zbędnych włosków z brwi tu czy tam jest bolesne, wyobraź sobie jak wyskubujesz sobie włosy z przodu głowy, żeby stworzyć wrażenie wyższego czoła. Reszta włosów była porządnie spinana z tyłu, tak by można było prezentować ostatni krzyk mody – specjalne przybrania głowy. Był to popularny zwyczaj w Europie , a kobiety we Włoszech preferowały nakrywanie głów niskimi czepkami bądź ozdobnymi turbanami. Jednakże zazdrościły one blond włosów mieszkankom Europy północnej, wysiadywały więc godzinami na słońcu w celu rozjaśnienia włosów. Specjalnie modne “rozjaśniacze” były wytwarzane z szafranu i łupin cebuli!
W wieku XVI to królowa Elżbieta była ikoną mody i to ona nadawała trendy obowiązujące w całym regionie. Jej mlecznobiała cera i rude włosy sprawiły, że kobiety rzuciły się na poszukiwanie kopii – białego pudru do twarzy i rudych peruk. Te którym bardzo zależało na uzyskaniu naprawdę bladej karnacji wykorzystywały biały, sproszkowany, wysoce toksyczny ołów, malując policzki różem, również na bazie ołowiu! Wszystko to należało jeszcze pokryć cienką warstwą białka z kurzego jaja, żeby skleić poszczególne warstwy – i już można było wychodzić na przyjęcie!
Wiek XVIII był świadkiem pojawienia się misternych peruk, wysoko upinanych stylizowanych fryzur damskich i wielce dekoracyjnych loków. Pudrowane na biało peruki z długimi lokami były po prosu nakazem chwili, mężczyźni często spinali je z tyłu czymś na kształt czarnej muchy, podczas gdy panie przybierały je piórami, kokardami i girlandami. Dużo włosów to było to, o co chodziło, stąd też wiele fryzur było drapowanych na specjalnych ramach przypominających klatki bądź na podkładach z końskich włosów – im większa fryzura, tym lepiej. Niektóre niezwykle wysokie konstrukcje były tworzone godzinami, silnie je [przy tym natłuszczano i pudrowano. Jednakże, długi czas spędzony na przygotowywaniu fryzury sprawiał, że pomiędzy poszczególnymi sesjami fryzjerskimi mijało zwykle wiele tygodni, a końskie włosy zmieszane z pudrem były świetną po9żywką dl gryzoni! Nie odstraszało to jednak nikogo, a szczególnie oryginalne panie miały na głowach mini ogrody czy sceny marynistyczne z wkomponowanymi małymi stateczkami – i nie było niczym niezwykłym spotkanie pani z wyobraźnią, na czubku głowy której znajdowała by się mała klatka z prawdziwymi ptakami!
Po dekadencji okresu wcześniejszego, era wiktoriańska charakteryzowała się bardziej umiarkowanym i purytańskim podejściem do tej kwestii. Panie należące do klasy średniej, chociaż nie zrezygnowały całkowicie z makijażu, zdecydowanie go jednak ograniczyły, starając się podkreślać naturalne piękno. Dama z epoki wiktoriańskiej stawiała więc na podkreślenie swoich naturalnych atrybutów oraz zdrowy higieniczny wygląd. Włosy miały wyglądać na gładkie, lśniące i zdrowe, a fryzury były też znacznie bardziej eleganckie i skromne. Włosy były często wygładzane przy pomocy specjalnych olejków i zakręcane w długie loki, grzywki były krótkie a dekoracje oszczędne. Często podczas dnia na włosach noszono sitki, przytrzymujące loki w porządku, przypinane do głowy prostym grzebieniem z kości słoniowej czy związywane czarną wstążką. Nieco później włosy były dzielone na pół, ciasno zwijane i upinane w postaci ‘ ślimaków” nisko z tyłu. Porządne włosy były wymogiem czasów, a luźno rozpuszczone byłyby uznane za wulgarne. Mężczyźni w tamtych czasach nosili włosy relatywnie krótkie, układane przy pomocy oleju makassar, a większość z panów nosiła też jakąś formę wąsów, brody czy też baczki.
Społeczeństwo lat dwudziestych XX wieku w dużej mierze porzuciło styl purytański i ograniczenia ery wiktoriańskiej. Ryczące dwudziestki stały się świadkami pojawienia się krótkich i falowanych fryzur w stylu boba, zaznaczających nowy etos kobiet niezależnych, wolnych duchem, wyzwolonych. Kobiety coraz częściej chodziły do teatru czy kina, a trendy wyznaczane były przez mega gwiazdy tamtego okresu. Nastąpił wielki powrót makijażu – na topie były pudry, róże i bardzo czerwone usta, jednak był to styl znacznie skromniejszy niż na początku wieku XVIII. Włosy mężczyzn nadal były krótkie, tak jak w erze wiktoriańskiej, jednak często noszono je teraz z przedziałkiem na środku i zaczesywane do tyłu z użyciem brylantyny i silnie perfumowanych olejków
W latach czterdziestych kobiety nadal naśladowały swoje idolki z ekranu, podkreślając swoją kobiecość i styl romantyczny. Popularne były miękkie loki luźno opadające na ramiona czy długie, falowane, naturalnie wyglądające fryzury. Po raz pierwszy, zapewne za sprawą gwiazdek z Hollywood modna stała się opalenizna. Oczywiście styl taki zarezerwowany był na wieczorne wyjścia – w czasie wojny życie wymuszało bardziej praktyczne podejście do tematu. Wiele kobiet pracowała na lądzie albo w fabrykach amunicji. szmp[on był artykułem trudno osiągalnym, tak więc moda była często dyktowana względami praktycznymi. Kobiety praktyczne nosiły włosy porządnie zwinięte i upięte nad karkiem, często przykryte związaną chustką do włosów. Z przodu wystawała jedynie krótka grzywka. Najważniejszymi przyborami do stylizacji włosów były plastikowe wałki, a produktem do stylizacji lotion do włosów, utrzymujące loki na swoim miejscu przez jak najdłuższy czas.
W latach 50-tych, wraz z zakończeniem wojennych ograniczeń, nadeszła moda na styl glamour. Kobiety starły się osiągnąć wizerunek ‘domowej bogini” Inspiracją była idea, że można wykonywać wszystkie prace domowe, a jednocześnie wyglądać stylowo i dobrze. Powrót do obowiązków domowych po latach wymagań stawianych im w związku z okresem wojny sprawił, że kobiety miały teraz więcej czasu na osiągnięcie idealnego wizerunku tego okresu. Rzęsy, maskara i kredki do oczu stały się cięższe, a intensywne usta rozjaśniały bladą karnację. Włosy zaczęły być jednak wykorzystywane, rzeźbione, spryskiwane, ondulowane i zmuszane do przybierania kształtu idealnych loków. Włosy przypominały czasem idealny hełm, a kobiety zaczęły odwiedzać salony fryzjerskie regularnie co tydzień, n mycie i stylizację. Mężczyźni również byli gotowi naśladować swoich idoli, Jamesa Deana czy Elvisa, i zaczesanym do tyłu natłuszczonym włosom towarzyszyły więc długie, ciężkie baczki.
Skomplikowane fryzury zdecydowanie zostały wyparte w latach 60-tych. Kobiety ponownie zaczynały pracować zawodowo i potrzebowały prostszych fryzur , dostosowanych do wyglądu na codzień. Wiele kobiet wybierało krótkie, zaczesane do tyłu fryzurki, których stylizacja nie zajmowała wiele czasu, a włosy spryskane sprayem długo zachowywały kształt, zmiękczone długą, kobiecą grzywką. Młodsze kobiety, które pozostawiły dłuższe włosy nosiły je albo rozpuszczone, albo po prostu związane z koński ogon, ozdobiony w fazie hippisowskiej kokardkami i kwiatami. Zarówno fryzury jak i makijaż były utrzymane w prostej stylistyce, nacisk kładziono na naturalność i zdrowy wygląd – w Stanach niezwykle popularny stał się wizerunek “dziewczyny z sąsiedztwa”. Preferowanym kolorem był blond, a włosy ciemniejsze często rozjaśniano pasemkami, płukankami z cytryny czy siedzeniem na słońcu.
Długie, wolne, naturalne – te określenia najlepiej opisują włosy w latach siedemdziesiątych. kaskady luźno opadających loków, miękkie przedziałki i długie grzywki były uzupełniane przez brązową skórę i błyszczące usta, miękkie szyte na miarę ubrania, a głównym celem było wyglądać miękko, delikatnie, kobieco i romantycznie. Kultowy serial “Aniołki Charliego” obrazował wszystko, czym powinna być kobieta lat siedemdziesiątych. Nawet męskie stylizacje stały się bardziej delikatne, z cięciami pazurkowymi, cieniowaniami czy pasemkami rozjaśniającymi. Zastosowanie produktów do stylizacji było ograniczone, jako że celem był wygląd naturalny, a najlepiej sprzedawały się produkty mające w składzie wyciągi roślinne i ziołowe. Pod koniec dekady pewne grupy zaczęły się jednak buntować przeciwko temu kwiatowemu, romantycznemu wizerunkowi, wyróżniając się nieco szokującym image w stylu punk. Nastroszone włosy w żywych bądź nawet fluorescencyjnych barwach, wytatuowana ogolona skóra głowy czy styl ala ostatni Mohikanin zagościły na ulicach.
Era ekscesu, czyli lata osiemdziesiąte, były świadkiem mniejszej ilości ograniczeń i większej wolności wybory stylu czy tendencji. Ludzie nie byli przygotowywani na dopasowywanie się do jednego wzorca i pojawiło się wiele różnych możliwości stylizacyjnych. Z jednej strony były amatorki sukienek – niezamężne, ubrane w stroje szyte na miarę, z fryzurami dopracowanymi w najmniejszych szczegółach. Ulubioną fryzurą był długi bob – precyzyjnie przystrzyżony, często nawet podwijany pod spód – dobry fryzjer był bardzo ważnym elementem życia tych kobiet. Fryzura miała być odbiciem “kontroli”, która kobiet sprawowała w swoim życiu zawodowym, życiu towarzyskim na najwyższych obrotach, a w końcu również nad własną fryzurą! Buntowniczki zajęte były nadążaniem za stale zmieniającym się wizerunkiem Madonny, i starały się prezentować niekonwencjonalne, postrzępione fryzury w różnych kolorach, które podkreślałyby ich niekonwencjonalne, ekscentryczne ubiory.
W latach 90- tych wzorce fryzur i urody zmieniały się przez cały czas i właściwie prawie wszystko stało się możliwe do zaakceptowania. Duże uznanie zdobyło cięcie na “Rachel”, postać graną przez Jennifer Aniston w serialu “Przyjaciele” – włosy były długie, gładkie, a warstwy spodnie dłuższe niż wierzchnie, z jakby odrośniętą grzywką i jaśniejszymi akcentami wokół twarzy. Równie popularne były krótkie , postrzępione fryzurki a’la Meg Ryan i wiele wariacji na ten sam temat. Włosy w nieładzie stały się bardzo modne, ale niezależnie od tego, czy były one krótkie czy długie, wyglądało na to, że cały świat zaczął zmieniać kolor na blond – wszystkie odcienie blond, i nawet gwiazdy filmu czy estrady, niegdyś brunetki, zmieniały kolor włosów na blond. Ze swoimi złotymi puklami, pełnymi, błyszczącymi ustami i zamglonym spojrzeniem starały się najwyraźniej odwołać do wizerunku Bridget Bardot i stylu seksownego kociaka. Mężczyźni za to mieli podejście bardzo minimalistyczne – ogolone głowy stały się znakiem rozpoznawczym okresu. Wszystkie fryzury o włosach dłuższych niż cal były uważane za długie; pojawiły się też nowe linie produktów do stylizacji. Wcześniej mężczyźni swoje zabiegi stylizacyjne ograniczali do stosowania szamponu i podbierania dziewczynie od czasu do czasu żelu do włosów – w latach dziewięćdziesiątych duże koncerny zaczęły jednak produkować całe linie produktów specjalnie dla mężczyzn. Zupełnie akceptowalne stało się, aby w męskich łazienkach stało tyle samo kosmetyków co w łazienkach pań – oczywiście wszystkie w bardzo męskich opakowaniach.
Właściciel strony nie ponosi odpowiedzialności za skutki stosowania nin. porad, przepisów czy recenzji. Wykorzystanie podanych informacji odbywa się na wyłączną odpowiedzialność stosującego.






















































