Degeneracja mieszka włosowego
Degeneracja mieszka włosowego to dosyć poważny problem, który prowadzi do stałej utraty włosów zarówno przez kobiety, jak przez mężczyzn.
W zasadzie historia tego schorzenia, a właściwie odkrycia czym ono jest, zaczęła się bardzo nietypowo. Otóż pierwszy raz, przy pomocy biopsji stwierdzono to schorzenie u Afroamerykanki, która nadużywała prostownicy do włosów. Początkowo sądzono nawet, że to użytkowanie prostownicy razem z różnymi maskami, które po podgrzaniu spływają na głowę i drażnią cebulki są powodem tej przypadłości – fachowo określana jest ona jako FDS (Follicular Degeneration Syndrome). W praktyce i po dalszych badaniach okazało się, że używanie prostownicy może przyspieszyć wywołanie tego schorzenia, ale nigdy nie jest jego przyczyną.
Schorzenie rozpoczyna się od łysienia rozproszonego (rozlanego), chociaż w wielu wypadkach chory obszar rozchodzi się promieniście od czubka głowy do końca owłosionej skóry. Niestety jest to schorzenie, które powoduje tzw. łysienie bliznowate, czyli nieodwracalne, ponieważ mieszki włosowe po wypadnięciu włosa zmniejszają się, a następnie zabliźniają i już nigdy nie wyrośnie z nich włos. Leczenie schorzenia jest najczęściej nie daje dobrych efektów – chorzy muszą dostawać kortykosterydy – tu jednak trudno diagnozować, czy leczenie zakończy się sukcesem. Czasami szczególnie, gdy widać blizny w wyniku wypadania włosów, można pomyśleć, że dotknęło nas łysienie typu androgenowego, które też powoduje bliznowacenie mieszków i ich nieodwracalną stratę.
Schorzenie to ma niezbyt dobrze poznaną przyczynę, stąd jego leczenie jest bardzo trudne. W zasadzie nazwa choroby nie brzmi groźnie – zapalenie mieszków włosowych – współczesny człowiek wierzy, że każde zapalenie da się wyleczyć – przecież są preparaty przeciwzapalne i antybiotyki. Niestety, ten typ zapalenia, jeśli nie podda się leczeniu, może prowadzić do całkowitej utraty włosów – nie ma wówczas możliwości przeszczepu włosów, bo nie ma czego użyć jako materiału do przeszczepu – przeszczepy włosów są bowiem autogenne, czyli materiał do przeszczepu pobiera się od osoby, która ma włosy przeszczepiane.
W zasadzie początkowo choroba nie daje żadnych objawów, dopiero nasilone wypadanie włosów zaczyna budzić niepokój – z to schorzenie nie jest widoczne gołym okiem, cały czas skóra głowy wygląda zdrowo, nie ma żadnego swędzenia, czy innych objawów. Choroba nie jest zakaźna, ani nie mówi się, że może być dziedziczona, czyli w zasadzie nigdy nie wiadomo, kogo może zaatakować i dlaczego.
Ważne jest rozpoczęcie leczenia natychmiast po wystąpieniu pierwszych objawów, bo utracone włosy nie odrosną już nigdy i jeśli uda się chorobę zatrzymać, pozostanie tyle włosów na głowie, ile zostało w chwili podjęcia leczenia stanu zapalnego mieszków.
Właściciel strony nie ponosi odpowiedzialności za skutki stosowania nin. porad, przepisów czy recenzji. Wykorzystanie podanych informacji odbywa się na wyłączną odpowiedzialność stosującego.






















































