Jesteś tutaj:

Szampony na łysienie

Ostatnio żona zwróciła mi uwagę, że na czubku głowy pojawiły mi się zakola. Bardzo zmartwiłem się tym faktem, miałem bowiem nadzieję na długie utrzymanie bujnej fryzury kruczoczarnych włosów. Okazuje się jednak, że proces łysienia już się u mnie rozpoczął.
Czy na rynku dostępne są kosmetyki zapobiegające lub przynajmniej hamujące to niekorzystne zjawisko? Nie stać mnie na drogie preparaty i kuracje w specjalistycznych klinikach, chciałbym jednak, aby na mojej głowie jeszcze przez długi czas rosły włosy.
Tomasz z Krakowa, 34 lata


Łysienie, które pojawiło się u Pana, to najprawdopodobniej łysienie androgenowe. Jest to najczęstszy rodzaj łysienia występujący u mężczyzn, szczególnie tych w średnim wieku. Wystarczy podczas spaceru rozejrzeć się, ilu panów w okolicy czterdziestu lat cierpi z powodu utraty włosów, a zrozumiemy jak powszechny jest to problem. Bardzo często zdarza się, że panowie, który zaobserwowali u siebie wypadanie włosów, zaczynają stosować kosmetyki przeznaczone do osłabionych, zniszczonych – a przez to wypadających włosów. Okazuje się jednak, że te kosmetyki nie pomogą, gdyż mechanizm wypadania włosów jest zupełnie inny.

Łysienie androgenowe u mężczyzn polega na osłabieniu mieszków włosowych i cebulek, a tym samym komórek macierzystych odpowiedzialnych za podział włosa. Osłabienie to, związane jest z obecnością i aktywnością pochodnej testosteronu – DHT (dhihydrotestosteronu). Hormon ten jest typowy dla mężczyzn, dlatego u nich pojawia się ten charakterystyczny typ łysienia. DHT osłabia mieszki włosowe, w efekcie dochodzi do ścieńczenia włosa, stopniowej utraty pigmentu. Włosy przypominają delikatny puszek – następnie wypadają, a na ich miejscu nie pojawiają się nowe pasma.

Szampony działające na osłabione kosmyki nie mają więc szans zadziałać, ponieważ nie zlikwidują przyczyny, jaką jest aktywność DHT. Szampony te pomogą jedynie w przypadkach, kiedy włosy zostały zniszczone przez ostre zabiegi chemiczne lub niewłaściwą ich pielęgnację. Nie należy ich stosować w przypadku łysienia androgenowego. Stracimy tylko pieniądze oraz czas, który moglibyśmy poświęcić na prawdziwe leczenie.

Na rynku pojawiły się ostatnio preparaty, które pomagają mężczyznom walczyć z łysieniem. Są one jednak wciąż mało popularne i dość kosztowne, trafiają jednak w sedno problemu, mają zatem szanse zwalczyć problem i zapewnić bujną czuprynę jeszcze przez wiele lat.
Spośród dostępnych kosmetyków warto wymienić kilka z nich.

Pierwszy to Nanoguard. Posiada on, zdaniem producenta, aktywną formułę anty-DHT, dzięki temu jego mechanizm pozwala zabezpieczyć mieszki włosowe przed szkodliwym wpływem pochodnej testosteronu. Kosmetyk ten działa miejscowo i poprzez hamowanie aktywności 5-alfa reduktazy (enzym ten odpowiada za przekształcanie testosteronu w DHT) ochrania mieszki przed zniszczeniem.  Podobny mechanizm działania do Nanoguard, ma także seria kosmetyków Nisim International. One również hamują aktywność enzymu 5-AR. Dostępne są w kilku rodzajach, w zależności od typu włosów, jakie posiadamy – możemy zatem wybierać spośród kosmetyków przeznaczonych dla suchej skóry lub nadmiernie przetłuszczającej się a nawet borykającej się z łupieżem. Na rynku kosmetycznym spotkać możemy się także z preparatem Propecia. Są to co prawda tabletki, a nie szampon, ale ich mechanizm jest taki sam jak w przypadku wymienionych preparatów. Również tu dochodzi do hamowania enzymu odpowiedzialnego za przekształcanie się testosteronu w dihydrostestosteron, a tym samym zahamowane zostaje wypadanie kosmyków. Przed zastosowaniem jednak tego leku powinniśmy zasięgnąć porady lekarza, który zdecyduje czy terapia ma szansę odnieść skutek oraz nie będzie niebezpieczna dla nas, a przyjmowany lek nie wywoła groźnych interakcji po zetknięciu się z innymi lekami przyjmowanymi podczas terapii. Ostatnim polecanym szamponem, o którym warto wspomnieć jest Revita. Jest to kosmetyk, który hamuje 5 alfa reduktazę, a również zawiera substancje odpowiedzialne za nawilżenie skóry głowy i stymulujące porost włosów.

Decydując się na terapię przeciwdziałającą łysieniu, należy uzbroić się w cierpliwość. Nie spodziewajmy się zadziwiających efektów po kilku myciach. Na widoczne rezultaty należy czekać kilka miesięcy. Producenci wymienionych preparatów piszą, że pierwsze oznaki poprawy widoczne będą po 2-4 miesiącach, wcześniej więc nie przerywajmy terapii, gdyż fizjologia włosa potwierdza, że na jego odrośnięcie potrzeba właśnie tych kilku miesięcy. Oczywiście im szybciej zaczniemy kurację, tym lepsze efekty uzyskamy. Panowie, którzy utracili prawie całkowicie swoje włosy, przed rozpoczęciem leczenia powinni skonsultować to z lekarzem dermatologiem – on oceni bowiem, czy zmiany nie zaszły za daleko i istnieje szansa poprawy.

Walcząc z łysieniem androgenowym starajmy się nie narażać swojego organizmu na stres i zdenerwowanie – ma on bowiem bardzo niekorzystny wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu. Do terapii starajmy się więc podejść z należytym spokojem i nie oczekujmy gwałtownych, raptownych zmian. Możemy się bowiem zawieść, a dodatkowy stres osłabi kosmyki, co najprawdopodobniej przyspieszy jeszcze ich wypadanie. Starajmy się podejść do terapii ze spokojem i odpowiednim dystansem.
Jeśli mamy skłonności do łysienia androgenowego (dużą rolę odgrywają tu predyspozycje genetyczne) od wieku młodzieńczego dbajmy dokładnie o włosy. Stosujmy preparaty przeznaczone do danego typu włosów, unikajmy stosowania wielu chemikaliów – nie osłabiajmy dodatkowo czupryny, a być może opóźnimy choć o kilka lat proces łysienia.
 

Polecane artykuły

Najczęściej kupowane w sklepie internetowym



Łysienie Wypadanie włosów Suche włosy Utrata włosów Kolor włosów Kolor skóry Trwała kwaśna