Jesteś tutaj:

Wpływ diety ciężarnej matki na włosy dziecka?

We wszelkich artykułach związanych z ciążą i porodem dość dużo miejsca poświęca się włosom mamy oraz dziecka po urodzeniu, jednak niewiele można wyczytać na temat, czy dieta, odżywianie się mamy w czasie ciąży wpływa na włosy dziecka.

Właściwie sprawę włosów dziecka zbywa się zazwyczaj krótkim stwierdzeniem, że włosy to sprawa dziedziczenia, a na to nie ma się żadnego wpływu i tyle. A jeszcze zazwyczaj można  przeczytać o tym, ze najczęściej włoski na głowie dziecka w chwili narodzin to tak zwane włosy płodowe, które ulegną wytarciu, bo po prostu muszą wypaść, bo taka jest fizjologia.



Należy stwierdzić jedno, nie ma publikacji, przynajmniej powszechnie dostępnych, które jednoznacznie określiłyby, że dieta kobieta ciężarnej wpływa na to, czy dziecko urodzi się z włosami płodowymi, czy już tymi właściwymi. Włosy pojawiają się na skórze dziecka  już w pierwszym trymestrze ciąży. W trzecim miesiącu skóra dziecka pokrywa się meszkiem – świadczy to o tym, że w skórze wykształcone są mieszki włosowe, co za cztery tygodnie, czyli w czwartym miesiącu życia płodowego potwierdzi wyrastanie włosków na głowie, a następnie brwi i rzęs, a pod koniec piątego miesiąca pojawiają się paznokietki.

Jeśli matka w czasie ciąży zaniedba to, by dostarczyć organizmowi  niezbędnych składników odżywczych, to skutki tych zaniedbań dziecko może odczuwać wręcz przez całe swoje życie. Organizm człowieka jest tak skonstruowany, że podczas rozprowadzania przez krew składników odżywczych „karmione” są  przede wszystkim komórki najważniejszych narządów, a na przykład  mieszki włosowe, czy paznokcie są uznawane przez organizm za najmniej ważne i jeśli zabraknie witamin, minerałów, czy tlenu, to zabraknie ich właśnie dla włosów i paznokci. Po narodzinach mieszki włosowe czerpią tlen z otoczenia, a podczas nacierania główki oliwką również od zewnątrz przenika do mieszków sporo substancji odżywczych. W łonie mamy skóra dziecka nie jest tak dożywiana.



Włosy dziecka, jak już tu wspomniano, to przede wszystkim sprawa genów. Ale kondycja mieszków włosowych, a nawet ich wielkość zależy od tego jak zostają odżywione. Dobrze zbilansowana dieta dla kobiety w ciąży to podstawa. Fakt, że wiele kobiet ma w tym okresie różne, bardzo nietypowe zachcianki, prawdopodobnie dobrze świadczą  o rozwoju dziecka.

Wróćmy jednak do włosów dziecka, które rozwija się w łonie matki i jest odżywiane w taki sposób, jaki zapewni mu mama. Co więcej, genetycy co prawda bardzo mocno to podkreślają, że wiele cech (a właściwie wszystkie) człowieka jest zdeterminowanych przez geny. Część z tych cech jest modyfikowana przez środowisko: warunki życia, dietę, wpływ specyficznych warunków zewnętrznych. Włosom, by były mocne i zdrowe, potrzeba wielu składników odżywczych. Kobieta będąca w ciąży powinna wiedzieć o tym, że zapotrzebowanie na witaminy i minerały wzrasta dwukrotnie, natomiast  kalorii trzeba dostarczyć zaledwie o 300 więcej (czyli o ok. 15% więcej w stosunku do potrzeb przeciętnej kobiety).

Przez większą część życia płodowego narządy dziecka cały czas się rozwijają i dojrzewają – potrzebne są w tym czasie wszystkie minerały i witaminy, ale bardzo należy uważać z gotowymi preparatami, gdyż niektóre  minerały i witaminy bardzo łatwo przedawkować.

Włosom potrzebne są bardzo aminokwasy siarkowe, trzeba dostarczyć organizmowi ciężarnej siarkę, którą organizm i matki i dziecka potrafi przekształcić w potrzebne aminokwasy. Siarkę znajduje się głównie w białkach. Trzeba więc jeść mięso, a także jaja, ryby. Znajdzie się ją również w wielu produktach zbożowych, w tym płatkach owsianych czy otrębach pszennych i w roślinach strączkowych. Oczywiście, że organizm nie wybiera z pokarmów tylko jednego składnika, ale wszystkie, które są mu potrzebne. Wspomniane wyżej produkty zawierają także inne składniki potrzebne małemu organizmowi

Pamiętać należy o tym, że bardzo urozmaicona dieta zazwyczaj zaspokaja potrzeby organizmu zarówno mamy, jak rozwijającego się dziecka w metioninę i cystynę, a także żelazo, cynk i miedź. Te trzy ostatnie minerały są odpowiedzialne za stan włosów, chociaż może nie tak bezpośrednio, jak wspomniana wyżej siarka. Żelazo odgrywa bardzo ważną rolę w przenoszeniu tlenu poprzez krew, to ono powoduje, że jest odpowiednia ilość hemoglobiny noszącej tlen do wszystkich komórek. Jednak nawet bardzo duża podaż żelaza do organizmu, w którym zabraknie miedzi nie spełni swojej funkcji. Anemia z powodu niedoboru żelaza odbija się na zdrowiu zarówno matki, jak i dziecka, ale w wypadku dziecka te niedobory są zaspakajane kosztem matki. Jednak długo trwający taki stan powoduje, że dziecko słabiej się rozwija, a to, że mieszki włosowe otrzymają mniej potrzebnych składników jest oczywiste, z powodów wcześniej opisanych. Wspomniany cynk ma bezpośredni wpływ na stan włosów i paznokci zarówno dziecka, jak noszącej go w łonie matki. Cynk znajduje się w pestkach słonecznika i dyni, kiełkach pszenicy i chudym mięsie.



Mama nosząca w łonie swoje dziecko nie powinna zapominać o produktach zawierających witaminy z grupy B – te z B1 są w pełnoziarnistym pieczywie, niełuskanym ryżu, kaszach i produktach z mąki razowej. Niezbędną dla pięknych włosów zarówno mamy, jak i dziecka  witaminy B6, E i kwas  pantotenowy znajduje się w orzechach, pestkach słonecznika, czy kiełkach pszenicy. Bardzo ważna dla stanu włosów jest witamina A, którą  łatwo można przedawkować podczas przyjmowania w formie kapsułek. W naturze znajduje się ona w maśle, marchewce, szpinaku oraz wątrobie, w brzoskwiniach, melonach, papryce, pomidorach, brokułach czy natce pietruszki – w warzywach i owocach występuje ona w formie beta-karotenu, który w organizmie jest przekształcany w witaminę A.

Mama w ciąży powinna pamiętać, że jedzenie zbyt dużej ilości węglowodanów nawet w naturalnej postaci  w formie produktów zbożnych, jak i cukrów (nawet zbyt dużo słodkich owoców szkodzi) źle wpływa na rozwój dziecka i dochodzi do zaburzeń pracy między innymi mieszków włosowych. Po narodzinach dziecko może miec nasilone wydzielanie sebum, co objawia się najczęściej  nasiloną cieminiuchą, która czasami wymaga leczenia hormonalnego.

Każda kobieta w ciąży powinna w miarę możliwości unikać tabletek z witaminami i minerałami, a starać się dostarczać wszelkich niezbędnych organizmowi składników w formie naturalnej. Zazwyczaj czyta się informacje  o lekach połowicznie, ograniczając informacje do ich działania pozytywnego, pomijając opis skutków ubocznych. Nadmiar witamin i minerałów w organizmie ciężarnej kobiety jest bardzo niekorzystny dla rozwoju płodu, niektóre nadwyżki witaminowe, czy mineralne prowadzą do powstawania wad rozwojowych.
Bardzo często to właśnie ta jednostronna informacja, że na przykład witamina A, czy cynk wpływają na rozwój mieszków, że dziecko może mieć ładniejsze włosy, a niedoczytanie, że nadmiar witaminy A powoduje łysienie (ale i wiele innych skutków ubocznych), a nadmiar cynku to niedobór miedzi i jest przyczyną niedokrwistości, a ta zaburza również rozwój i kondycję mieszków włosowych powoduje, że kobiety na własną rękę trują siebie i nienarodzone dziecko (i nie ma w tym przesady), gdyż  kupują preparaty witaminowe i mineralne bez badań i zaleceń lekarza.
 

Tagi

Polecane artykuły

Najczęściej kupowane w sklepie internetowym



Wypadanie włosów Łysienie Gęste włosy Suche włosy Łysienie mężczyzn Łupież Dercos Aminexil Włosy